Dziś robiłam naleśniki ze szpinakiem (koleżance z pracy też smakowały
- 3-4 naleśniki (przepisu nie podaje bo każdy wie chyba jak się je robi)
- pół opakowania mrożonego szpinaku
- 2 łyżeczki śmietanki lub jogurtu naturalnego
- zÄ…bek czosnku
- jajko na twardo
- starty żółty ser
- masło
- przyprawy: wegeta, pieprz, gałka muszkatałowa
Szpinak rozmrozić i odparować na małym ogniu. Dodać przyprawy, posiekany czosnek i śmietankę. Następnie zdjąć z ognia, przełozyć do miski i dodać posiekane jajko na twardo i część sera. Tak przygotowanym farszem nadziewamy naleśniki, zwijamy i układamy w żaroodporym naczyniu wysmarowanym masłem. Posypujemy resztą sera i "piórkami" masła i zapiekamy 20-30 min.
Zainspirował mnie makaron, a że po świętach jajek na twardo pod dostatkiem to ... smacznego
A ja dzis mam obiad, który w sam raz się nadaje dla wege: zupa owocowa (u mnie akurat porzeczkowo-jabłkowa), taki w sumie kompot, lekko zagęszczony kisielem, podawana całkowicie na zimno (moj maz lubi na lodowato) z grzankami z chleba, na drugie pierogi ruskie i fasolka szparagowa z bułką tartą i maslem.
Jakiekolwiek owoce (nawet cytrusy) wrzucam do wody, dodaję duzo cukru (najczesicej wanilowego), do tego szczypte cynamonu albo kardamonu, gotuję tak góra 10-15 minut i wtedy jest kompot. Jka chce zrobić zupe, to rozrabiam kisiel w proszku w pól szklanki wody (albo mąke ziemniaczaną zamiast kisieluy, to zalezy, jaki kolor ma zupa, jak wyglada za bardzo jak woda- taka jest np jabłkowa, to dodac kisiel np cytrynowy, pomarańczowy czy inny zółty albo zielony), cynamon i kardamon tez nadaja troche koloru. i ten rozrobiony kisiel wlewa sie do gara z woda i miesza. zagotowac tak przez pól minuty, zeby tylko zgęstniało i wystudzić. jak wystygnie, to do lodówki (jak ktos lubi lodowate, bo niektórzy wola w temp pokojowej) przed podaniem trezba ściagnąc łyzka taki kozuch z wierzchu, ktory powstal po wystudzeniu tego, co jets w garze. nalewa się to na talerz, a na osobnym daje się grzanki z chleba (takie drobne kosteczki) i kazdy wsypuje ich tyle, ile chce do tej zupy. Grzanki sa lepsze takie robione w domnu niz gotowe ze sklepu.
Jak nie mam akurat owoców, to wlewam kompot ze słoika, wodę, a reszta juz tak samo.
Aha, jak robie zupe z cytryny, grapefuita lub pomarańczy, to wyparzony wrzatkiem owoc przekrawam na pół, wyciskam ręką do garnka, potem to wycisniete wrzucam i jak się wchwikle pogotuje, to tę skóre i miąższ wyciągam, dlaej gotuje tak jak pisąłam. jak zupe z cytrusów ugotujesz na samym soku, to bedzie malo aromatyczna.
ten 1 kisiel to jest tak na ok 3-5 litrowy garnek, inaczej wszytsko wyjdzie za gęste, a to ma miec konsystencje gęstawą, ale lejącą się
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum