Gam rozumiem Cię, choć moja sytuacja nie była tak drastyczna (mogę więc sobie tylko wyobrazić jak Wam ciężko). Nam też zaszkodził praktyczny brak współżycia (bo te kilka razów nie liczę za normalne życie małżeńskie), szczególnie mi i ciężko uczyć się na nowo (poza tym okazji nadal niewiele). Wiem też, że gdyby był kiedyś drug okres poporodowy to na czysty ortodosyjny npr już się nie piszę, bo za dużo straciłam teraz
Na dzień dzisiejszy wszystko krótko mówiąc się pokaszaniło :...: .
Nie jest gorzej nie jest lepiej. Jest nijak. Na dodatek mój cykl już drugi z rzędu znacznie odbiega od normy, II faza trwa juz bodajże 20 dzień i ani mysli sie skończyć, więc warunki do zażegnania konfliktu mało sprzyjające.
Dziś walentynki dostałam wprawdzie badylka i słodkie serduszko ale cóż to za radość jak jest ona bez dobrze nam znanej "głębi".
Były owszem pewne podchody do wzajemnej bliższej czułości ale zawsze coś nam weszło w paradę np. teściowa z wizytą, dzieci które nagle zaczęły cierpieć na bezsenność, mój jak najbardziej prawdziwy ból głowy, męża zły dzień w pracy i rypnięty kontrakt itd....
Mam wrażenie, jakby cos się na mnie lub na nas uwzięło za to, że podjęliśmy decyzje o powiedzmy chwilowym odstąpieniu od twardych zasad npr-u, bo nawet w tej sytuacji wszystko układa się tak (pomijam problem dalej wyczuwalnej bariery między nami) żeby tylko nie udało nam się spotkać na tym łóżkowym gruncie Yellow_Light_Colorz_PDT_07 .
Ot i tak wygląda dalszy ciąg naszego kryzysu, przez ostatnie 2 miesiące kochałam się z mężem zawrotną ilość razy.............. kto zgadnie???? Yellow_Light_Colorz_PDT_07
Dołączenie: Śro Maj 02, 2007 3:48 am Posty: 213 Miejscowość: Brzeg
gam napisał(a):
Acha i wcale nie jest tak trudno odzwyczaić się od seksu, wystarczą pewne okoliczności i w sumie można żyć "po Bożemu"
Yellow_Light_Colorz_PDT_07
o tak o tak.. dokładnie wierze w to co piszesz... bo juz to kiedys przerabiałam..
i tak sie boje zeby sie nie powtórzyło....
Yellow_Light_Colorz_PDT_32
gam napisał(a):
Mam wrażenie, jakby cos się na mnie lub na nas uwzięło za to, że podjęliśmy decyzje o powiedzmy chwilowym odstąpieniu od twardych zasad npr-u, bo nawet w tej sytuacji wszystko układa się tak (pomijam problem dalej wyczuwalnej bariery między nami) żeby tylko nie udało nam się spotkać na tym łóżkowym gruncie
skąd ja znam to wrażenie...
gam trzymam za Was kciuki!! mam nadzieje ze to chwilowy kryzys... zbyt wiele Was lączy, zeby nie udało sie w koncu przegonic tego "chłodu"..
A i wole nie zgadywac, ile tych razów mieliscie...
Witam na forum Chciałem zapytać o coś... mianowicie piszecie tutaj o 3-ech fazach cyklu. Zawsze myślałem, że są dwie fazy: przed owulacją i po owulacji.
Czy wy owulacje traktujecie jako 2-gą fazę ? a po owulacji to 3-cia faza ?
Po za tym zauważyłem, że większość z Was pisze o współżyciu przed owulacją jako o czymś niezwykle "groźnym", a my z żoną współżyliśmy najczęściej włąśnie w I-szej fazie... ale to głównie dlatego, bo jej pierwsza faza trwała ponad 20 dni a druga około 10 (cały cykl ok. 37)...
Teraz mamy właśnie dziecko i dopada nas nieco frustracja spowodowana ...brakiem współżycia i brakiem perspektyw (jeżeli chcemy mieć czyste sumienie)... co gorsze nie współzyjemy juz 10 miesiecy bo żona miala trudna ciąże i zakaz. Teraz miala cc i zakaz posiadania potomstwa w najblizszym czasie...
W tej perspektywie stosowanie NPR prowadzi prosto do celibatu ;(;(... bo wypadaloby przynajmniej z rok nie ryzykować.... fajnie... miał ktoś kiedys podobnie ? jakieś rady pocieszenie ? ...
Tymoteusz napisał: Witam na forum Chciałem zapytać o coś... mianowicie piszecie tutaj o 3-ech fazach cyklu. Zawsze myślałem, że są dwie fazy: przed owulacją i po owulacji.
Czy wy owulacje traktujecie jako 2-gą fazę ? a po owulacji to 3-cia faza ?
Po za tym zauważyłem, że większość z Was pisze o współżyciu przed owulacją jako o czymś niezwykle "groźnym", a my z żoną współżyliśmy najczęściej włąśnie w I-szej fazie... ale to głównie dlatego, bo jej pierwsza faza trwała ponad 20 dni a druga około 10 (cały cykl ok. 37)...
Teraz mamy właśnie dziecko i dopada nas nieco frustracja spowodowana ...brakiem współżycia i brakiem perspektyw (jeżeli chcemy mieć czyste sumienie)... co gorsze nie współzyjemy juz 10 miesiecy bo żona miala trudna ciąże i zakaz. Teraz miala cc i zakaz posiadania potomstwa w najblizszym czasie...
W tej perspektywie stosowanie NPR prowadzi prosto do celibatu ;(;(... bo wypadaloby przynajmniej z rok nie ryzykować.... fajnie... miał ktoś kiedys podobnie ? jakieś rady pocieszenie ? ... Yellow_Light_Colorz_PDT_07
A pewnie, że miał i to nawet nie ze względu na cc przy porodzie.
Cóż, natura tak chciała (czyli Pan Bóg, jak to jest utożsamiane na forum lmm.pl), więc jak nie chcesz mieć dzieci to nie współżyjesz, proste...
A bardziej po ludzku: to nie jest takie proste, wiem z autopsji, ale ponoć od tego się nie umiera (to argument celibatariuszy) więc alleluja i do przodu!
Tymoteusz, możecie przecież współżyć w III fazie (niepłodności poowulacyjnej, bezwzględnej), tylko musicie ją dokładnie wyznaczać (tzn. wszystkie watpliwości na niekorzyść interpretować). To niewiele, ale zawsze lepiej niż nic.
Dołączenie: Śro Maj 02, 2007 3:48 am Posty: 213 Miejscowość: Brzeg
Mag_dre napisał(a):
pierwsza Faza: niepłodność przedowulacyjna - kończy ją pokazanie się śluzu lepszej jakośći wpółżycie tej fazie jeśli zna się swój organizm nie jest ryzykowne
a ja zawsze myslałam, ze jakiegokolwiek sluzu..
nawet tego gorszej jakości..
Tymoteuszu....
Naprawdę Wam współczuję takiej sytuacji...
Czy w takiej sytuacji da sie jakkolwiek pocieszyc??
sagitta ma racje... jest przeciez faza bezwzględnej niepłodnosci...
No ale to dopiero po tym, jakTwoja zona dostanie pierwszą @ po porodzie...i zaczna sie normalne cykle..
A to nie wiadomo kiedy nastapi...(jesli karmi piersia)
a równiez..(to wiem z doswiadczenia) te pierwsze cykle poporodowe bywaja bezowulacyjne, takze nie ma 3 fazy... Yellow_Light_Colorz_PDT_07 Yellow_Light_Colorz_PDT_07 Yellow_Light_Colorz_PDT_07
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum