no to chyba trzeba by się do Wrocławia przenieść. w Poznaniu 500zł to max. ale przy 9-10h dziennie od poniedziałku do piątku.
ja chce do Wrocławia! zresztą najbardziej mi się podoba z Polskich miast:-)
no to chyba trzeba by się do Wrocławia przenieść. w Poznaniu 500zł to max. ale przy 9-10h dziennie od poniedziałku do piątku. ja chce do Wrocławia! zresztą najbardziej mi się podoba z Polskich miast:-)
Triss,
ale to 10zł/h - dużo więcej niż we Wrocławiu!
Triss napisał: no to chyba trzeba by się do Wrocławia przenieść. w Poznaniu 500zł to max. ale przy 9-10h dziennie od poniedziałku do piątku. ja chce do Wrocławia! zresztą najbardziej mi się podoba z Polskich miast:-)
Triss,
ale to 10zł/h - dużo więcej niż we Wrocławiu!
espree napisał: Triss napisał: no to chyba trzeba by się do Wrocławia przenieść. w Poznaniu 500zł to max. ale przy 9-10h dziennie od poniedziałku do piątku. ja chce do Wrocławia! zresztą najbardziej mi się podoba z Polskich miast:-)
Triss,
ale to 10zł/h - dużo więcej niż we Wrocławiu!
dlatego nikt stawki godzinowej nie podaje.poprostu masz obowiązki, a zarabiasz zawsze 500zł miesięcznie.
2,50 zł/h nie brzmi zachęcająco.
w moim zawodzie cięzko o pracę i oni o tym wiedzą - mogą stawiać wymagania, a oferować w amian głodowa pensję. przecież umowy na to nie ma.
na Śląsku tez tak zarabiałam, a miałam dwoje dzieci w wieku przedszkolnym.
Z drugiej strony trzeba zrozumieć rodziców - mało kogo stać na nianię za 1 tys. zł. Dają tyle, ile mogą. Jeśli znajdują chętne, to jest ok. Przecież nikt nie zmusza nikogo do pracy za taką stawkę. A sytuacja obecnie się na tyle zmieniła, że trudniej znaleźć nianię, bo wiele wyjechało za granicę.
ja rozumiem rodziców. nierealne wydaje mi się tylko połaczenie wymagań ze stawką.
przeciez gdyby odpowiadały im studentki czy babcie - mogliby płacić nawet 300zł i ktoś napewno by się skusił.
a tak to bardzo ciężko to połączyć.
ja nie narzekam tylko dziwię się trochę.
skoro potrzebuję więcej pieniędzy, a nie ma pracy w zawodzie to wykonuję pracę z nim nie związaną.
Dołączenie: Nie Maj 13, 2007 4:23 pm Posty: 146 Miejscowość: gołdap
ale to ze rodzice wymagaja po studiach to zalamka !!! Dobre rozwiazanie to jak masz duze mieszkanie czy dom i bierzesz do siebie pare dzieciakow jako "dzienna mama". do tego mozesz chowac przy tym swoje.
5 zloty za godzine to naprawde malo. ale ja nie mam pojecia o stwkach w Polsce. Tylko sobie pomysle ile kosztuje wszystko....to jednak bardzo malo. tak sobie isc na dwa wieczory w tygodniu nianczyc, to niech ci wyjdzie 10 godzin na tydzien 50 zeta. na jedna impeze starczy w sobote. A gdzie na etet 500 zeta nianczyc. zyc sie nie da za to, chyba ze sie mieszka u rodzicow. Aöe zreszta chyba jest malo ludzi ktorzy chca w zyciu tylko nianczyc. To jest raczej takie dorobienia, wlasnie dla babci, czy studentki.
ja naprawde mam dobrze jak ide nianczyc, chociaz te pieniadze tez sa male (tu) ale za 4 godzinki siedzenia jak dzieci spia to se kupuje tusz Diora i mi na loda jesczcze starczy.
Aöe zreszta chyba jest malo ludzi ktorzy chca w zyciu tylko nianczyc. To jest raczej takie dorobienia, wlasnie dla babci, czy studentki.
oczywiście, że to nie szczyt marzeń. ale zawsze chciałam pracować w zawodzie i wydawało mi się, że bycie nianią jest blizsze pedagogice niż sprzedawanie w sklepie (do którego tez się nie nadaję, bo "mam za wysokie wykształcenie") ale w takich warunkach trzeba porzucić marzenia i brać co dają.
pracy stałej nie dają, umowy nie dają.
żyję z korepetycji dziwnych, bo z przdmiotu: seminarium magisterskie(cierpliwie pomagam młodzieży pisać prace magisterskie i licencjackie)i z szycia strojów. lubię to robić, ale trudno nazwać to pracą.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum